Blog > Komentarze do wpisu
podróż w pigułce, tzn. w pieluszce

zupełnie nie wiem, czy dlatego że wzbudzam zaufanie to zawsze ktoś się do mego przedziału dosiada, czy też dlatego że wyglądam na ofiarę, którą trzeba się zaopiekować. znalazłam sobie śliczny osobny przedzialik dla matki z dzieckiem. zaplanowałam puszczenie dziecka luzem po nim, a samej rozciągnięcie się z jakąś banalną lekturą wzdłuż siedzeń. a tu mi się jakaś kobieta napatocza, która mija mnie żeby porozmawiać z konduktorem. w zasadzie to przeskakuje moje 2 torby, 1 plecak ze stelażem, 1 wózek, 1 fotelik samochodowy z dzieckiem w środku, i zderzając się biustem mnie (ja stoję i czekam na konduktora, który ma mi otworzyć mój śliczny, upatrzony przedział). no więc ta kobieta mija mnie w te i we wte, w końcu stwierdza, że poczeka ze mną, a potem mówi, że ona ma 3-letnią córeczkę i chętnie by się do mnie przysiadła. mój misterny plan trafia z lekka szlag, ale co tam podzielę się miejscem. po czym zwala się kobieta z 10-letnią córką, a potem jej ojciec (tej kobiety, czyli dziadek) z drugą. no i już o wyciągnięciu nawet nóg pod siedzenie naprzeciwko mogę zapomnieć, bo małe łażą, biją się. piękność się zemściła okrutnie wysępiła od nich kotleta, i przy każdym ich ruchu ust dopominała się ap, ap o jeszcze.
nie zmienia to faktu, że przez ponad 8 godzin było mi niewygodnie, młoda dopiero zasnęła 40 minut przed końcem podróży, musiałam się nieco obnażać przed jakimś wytatuowanym w kącikach oczu facetem, i uważać, żeby fikająca kończyna młodszych współpasażerów nie trafiła między oczy piękności.

 

czwartek, 01 maja 2008, janiolka
Komentarze
Gość: effe, 77-252-41-103.ip.netia.com.pl
2008/05/02 16:18:26
przedzial pkp dla matki z dzieckiem niczym sie nie rozni od innych - jest 8mio osobowy, to nie kuszeta z rezerwacja... sprobuj jechac nocnym, gdzie 1-2 osoby siedza i co stacje blokuja noga drzwi do pustego przedzialu, zeby im nikt sie nie dosiadl, a konduktor ma to w dupie, on od sprawdzania biletow tylko :)
Pisz swój dziennik w Internecie