Pytamy.pl serwis z pytaniami i odpowiedziami prowadzę wraz z kolegą od maja 2006 roku. Początki nie były łatwe i tradycyjnie usłyszeliśmy kilka określeń z serii „plagiat”, „brak oryginalności” itp. Mimo wszystko udało nam się zainteresować internautów i dość szybko zdobyć sporą popularność.
Pytania o współpracę i zakup serwisu pojawiły się równie szybko. Byliśmy jednak zdecydowani na to, aby nie sprzedawać czegoś co jeszcze nie miało szansy się dobrze rozwinąć. Skusiliśmy się dopiero na współpracę z portalem interia.pl – było to w lutym 2007 roku.
Do tej pory jesteśmy zdania, że był to dobry ruch, dzięki któremu zyskaliśmy wiele. Przede wszystkim o serwisie zrobiło się jeszcze głośniej, zaplecze i wsparcie jakie daje młodym serwisom portal było również bezcenne.
Przyszedł jednak czas, w którym dostaliśmy ciekawą ofertę i z niej skorzystaliśmy – dodam tylko, iż warto było poczekać na rozwój serwisu.
Upewniliśmy się oczywiście, że serwis nadal będzie rozwijany w tej formie oraz w kierunku przez nas obranym. Upewnienie to polega na tym, że nadal będziemy zajmować się serwisem pytamy.pl mimo iż formalnym jego właścicielem staje się portal Wirtualna Polska.
Użytkowników serwisu zmiana ta nie powinna dotknąć w jakikolwiek sposób. Serwis wrócił pod starą domenę, czyli pytamy.pl no i pojawi się ponownie stare logo. Zmiany jakie planujemy wprowadzać wraz z WP, mają służyć jednemu celowi jakim jest rozwój pytamy.
Muszę przyznać, że przez ponad dwa lata mieliśmy bardzo dużą satysfakcję z prowadzenia serwisu, nauczyliśmy się bardzo dużo i mamy zamiar to wykorzystać przy nowych pomysłach oraz przy rozwijaniu pytamy.pl
Aktualizacja: Pytamy powinno być widoczne już pod swoją starą domeną (pytamy.pl), niestety niektóre serwery DNS potrzebują więcej czasu aby odświeżyć informacje.
Popularity: 24% [?]
pytamy.pl przekierowuje na http://smaker.pl/pytamy, a tam info, że “przykro nam, ale ten serwis już nie istnieje”. :(
Dziwie sie ze sie chce komus za to placic …. co to dla wp zrobic taka sama www, programistow i grafikow maja, portal w srodku to w sumie takie przerobione forum, kupic jakas durna domene typu zapytaj.pl dopytaj.pl pytanko.pl czy inny czort i poczekac rok dwa az sie samo wypelni pytaniami, pod szyldem wp nie byloby to ani ciezkie ani trudne. Na tej zasadzie wlasnie dobrym krokiem jest kopia zumi, a przeciez mogli kupic jakis startup. Tak wiec albo wp jest leniwe albo kupili za grosze.
Hazan - taka mała uwaga, chcesz być profesjonalistą i do tego dążysz - to może napisz o tym (o co proszą inni) jak współpracowałeś z Interią?
Może pokusisz się o posta w którym opiszesz modele jakie funkcjonują?
Np:
- model dzierżawy domeny z miesięcznym abonamentem
- model procentowych udziałów
- kupna całości
- itp. itd.
Mam wrażenie, że chcesz ukryć pewnie aspekty o których i tak wiemy, ale nie mówi się o tym, żeby…. no własnie - oto Polska ;)
@Dosia niczego nie chcę ukrywać nie mogę mówić o szczegółach współpracy bo tego zakazuje mi umowa.
Modele o jakich piszesz tak naprawdę zależą od tego czego chcesz i od negocjacji. Przenosząc pytamy na Interię wiedzieliśmy, że potrzebny będzie silny hosting i dlatego chcieliśmy aby tę usługę świadczył portal. Oczywiście można by wymyślić jeszcze inny model który rozliczał by sam hosting.
To samo tyczy się procentowych udziałów - wszystko zależy od rozmów i tego jak się obie strony dogadają. Wiadomo, kto jest silniejszy przy tych rozmowach i kto będzie brał więcej (nie muszę chyba mówić tego wprost)
Tak naprawdę współpraca z portalem to nie jest jakieś mistyczne doświadczenie - tam pracuj zwykli ludzie, serwery też potrafią się zaciąć i wszystko inne wygląda naprawdę normalnie.
Interia ma dobrych adminów, dobrze współpracowało mi się z księgowością (wszystko było wyjaśniane na bieżąco) generalnie współpraca była miła i bez problemowa.
@Hazan - czy dobrze rozumiem, że Pytamy siedziało w Interii bo nie chciało Ci się płacić za hosting z własnej kieszeni? Tak zrozumiałem Twój post. Jeżeli tak to pomyśl nad znalezieniem sobie wspólnika co zna się na technice. Tak samo z antyweb.pl - nie możesz mieć komunikatów o przekroczeniu jakiś tam limitów, do czego to jest podobne? Ktoś kto się zna znajdzie Ci hosting i przeniesie Cię w ciągu 1 dnia albo pogrzebie w kodzie (cachowanie) w ciągu kilku godzin. Nie pisz postów “mam kłopot z hostingiem” bo pewnie nawet nie przeczytałeś wszystkich odpowiedzi na niego. Ja bym zapłacił komuś tą jedną dniówkę. Napiszesz ciekawszego posta, który zostanie zacytowany przez jakieś poważne media i od razu kicha.
@nick, @dc1, @Dosia, @witek - się przyczepiliście… :/
Jego interesy, jego sprawa :/ Od Was nikt nie wymaga przezroczystości a Wy chcielibyście wiedzieć wszystko: ile zarabia, u kogo, za co itd. I jeszcze go opieprzacie gdy broni świętego prawa do prywatności….
Czy w tym kraju kiedyś zaniknie zwyczaj zazdrosnego, wręcz zawistnego zaglądania sąsiadowi do portfela? :/ Weźcie się do roboty, róbcie swoje. Po cholerę ciągnięcie innych za języki?
Przepraszam za emocjonalny komentarz ale tak się składa, że kiedyś stworzyłem od podstaw pewien popularny serwis, po jakimś czasie go sprzedałem i ile to ja się potem nasłuchałem, że pewnie majątek zarobiłem, że jestem oszust bo na pewno skorzystałem z gotowców i jeszcze wiele innych dyrdymałów… :/ Opanujcie się…
zamiast w komentarzach dopytywać hazana szczegołów transakcji (których tak czy siak nie zdradzi!), weźcie się lepiej do roboty (lub wynajmijcie programistę/grafika - przecież to proste!) i stwórzcie coś sami. wtedy: a) będziecie wiedzieć że stworzenie tzw. “plagiatu”/czy innego startupu-srupu/ to też nie jest bułka z masłem, b) a jak nawiążecie współpracę z “portalem”, to znać będziecie warunki umowy (bo hazan i tak nie powie :p)
ps. a tak na poważnie, to naprawdę warto się wziąć do pracy i coś fajnego stworzyć, bo jak widać portale są głodne — kurczą się w megapanelu, oj kurczą, panie — na kolejne przejmowanie.
@Michał Mech, masz rację. Co więcej, sam chętnie poznałbym dokładną umowę, sumy itd. Po trochu z ciekawości, po trochu dlatego, że to po prostu ważna informacja ile może być warta taka transakcja.
Ale nie zauważyłem żeby Grzegorz kogoś rugał za to, że tamten nie chciał wyśpiewać wszystkich tajemnic. Jest dociekliwy, pyta, drąży ale zna granicę. Takie jest moje prywatne odczucie.
@Adrian - jak wyżej ;)
W odpowiedzi po cześci na komentarze moich przedmówców. Nie wydaje mi się żeby ktoś tutaj zazdrościł “Hazanowi”, że ten dogadał się z portalem a tym bardziej z tego powodu zaglądał do portfela (w myśl zasady - za bogaty ten kto bogatszy niż ja). W moim odczuciu uchylenie choć rąbka tajemnicy może pomóć w przyszłości innym zawierać bardziej korzystne umowy, a przynajmniej da pogląd czego można się spodziewać po takiej współpracy.
Osobiście prowadze 2 popularne serwisy, których niestety nikt nie chce kupić, ale po co też sprzedawać coś co przynosi stałe miesięczne zyski z resztą nie małe a do ich utrzymania potrzebuje jedynie serwer dedykowany w pełni administrowany (AMD Optereon dual-core 64bit 2,2GHz, 3GB RAM - 900zł m-c)
@Hazan poprostu jak z domeny wedruje sie do subdomeny to warto by bylo zastrzec pkt w umowie aby po zakonczeniu wspolpracy przekierowali subdomene na domene glowna przynajmniej ja bym tak zrobil (nie chodzilo mi aby przekierowywali na glowna wp.pl bez przesady :) ) dzieki temu bym uniknal problemu z ponownym indeksowaniem, a takze userami ktorzy w zakladkach maja pytamy.interia.pl zamiast pytamy.pl ;)
@hazan: przeciez napisalem ze kwoty nie musisz podawac:)
Chodzilo tylko o zdradzenie jak wyglada wspolpraca z duzym graczem i tyle.
Nikt nie mowil ze chce widziec umowe i za jak jej nie opublikujesz to jest swinstwo.
Poprostu wielu bylo ciekawych (patrz komentarze twoich czytelnikow), zwlaszcza ze jestes osoba ktora pisze o branzy, wyraza swoje opinie o innych publicznie a takze czesto jest zawiedziona tym ze ktos podobnych informacji nie udzielil.
To jest chyba calkiem logiczna postawa stalych czytelnikow.
Jeden z twórców korporacji Google czyli Sergey Brin postanowił uruchomić swojego bloga o nazwie “too“.
Rozczarują się wszyscy Ci którzy spodziewają się tam znaleźć informacje o pracy w Google i newsów z tej korporacji. Too ma być prywatnym blogiem, na którym Sergey będzie opisywał swoje prywatne życie.
Ciekawe czy to tylko chwilowy kaprys miliardera czy też będzie to regularnie aktualizowany blog?
Popularity: unranked [?]
Jeśli nie odwiedzasz regularnie Antyweb.pl (co jest oczywiście dużym błędem :) ), to specjalnie dla ciebie publikuję co miesiąc listę najciekawszych wpisów z ostatniego miesiąca.
Oto co ciekawego mogłeś przegapić w sierpniu 2008:
Popularity: unranked [?]
Gorąco zachęcam do przeczytania porad od Jasona Calacanisa (CEO Mahalo, wcześniej Weblogs itd), na temat PR-u i sposobu na zdobycie rozgłosu dla swojego biznesu i przedsięwzięcia. Jedną z pierwszych rad Calacanisa jest “Fire Your PR Company” - czyli zamiast zatrudniać drogą firmę od PR, zajmij się tym osobiście.
W dalszej części znajdziemy 10 porad praktyka na temat tego jak się komunikować, z kim, jakimi metodami, co robił jako CEO początkujące firmy itp. Wprawdzie nie wszystko da się wykorzystać w naszych realiach - jednak uważam, że wiele z tych informacji może się przydać właścicielom świeżych startupów.
Popularity: unranked [?]
