Google ma to do siebie, że stara się oferować swoim użytkownikom wszystkie, możliwe do zaoferowania usługi. Ostatnio do grona produktów amerykańskiego giganta dołączył Google Media Server - dodatek do programu Google Desktop.
Nowa aplikacja pozwala na stremowanie plików multimedialnych do różnych certyfikowanych urządzeń, wśród których znaleźć możemy konsole nowej generacji. Google chce w ten sposób umożliwić użytkownikom Google Desktop proste przeglądanie posiadanych na dysku zdjęć, grafik bądź plików wideo na ekranie domowego telewizora.

Nie są to jednak usługi nowe. Streaming multimediów za pomocą UPnP oferuje od dłuższego czasu większość producentów oprogramowania odtwarzającego wideo i muzykę (między innymi Winamp lub VLC). Dziwi jednak fakt, że developerzy Google przygotowali Media Server tylko w wersji dla Windows, dla którego istnieje już duży wybór takiego oprogramowania. Warto było by zawalczyć o rynek OS X lub Linuxa, których użytkownicy nie posiadają tak dużego wyboru.
Ponad to z bloga ReadWriteWeb dowiedzieć się możemy, że poza dodatkiem do Google Desktop, firma coraz bardziej interesuje się nowymi formami sprzedaży reklam. Rynek telewizyjny jest bowiem łakomym kąskiem dla Google lecz zaistnienie na nim wymagać będzie nowego modelu sprzedaży. Takiego, który będzie konkurencyjny w stosunku do już istniejących metod oraz sprzedawców.
Popularity: 16% [?]
w x360 po przeglądarce ani śladu
w ps3 z tego co kojarzę, tylko jak sobie zainstalujesz linucha, co z kolei mija się z celem. na dodatek, przynajmniej jeszcze do niedawna, nie było flashowego plugina pod dziwaczną architekturę ps3, co automatycznie użyteczność przeglądarki tam uruchomionej sprowadza niemal do zera.
co do samego youtube na x360 poprzez google media server, to powiem szczerze, mi tego całego badziewia pod tytułem google desktop nawet instalować się nie chce, więc nie sprawdzę, ale z tego co już zdążyłem przeczytać w necie, to raczej szału ni ma - nie ma prostego sposobu na uruchomienie tego tandemu (mowa oczywiście o x360), a na dodatek nie każdemu działa.
jednym słowem kolejny googlowy beta bulshit, który nic nowego nie wnosi.
Jeden z twórców korporacji Google czyli Sergey Brin postanowił uruchomić swojego bloga o nazwie “too“.
Rozczarują się wszyscy Ci którzy spodziewają się tam znaleźć informacje o pracy w Google i newsów z tej korporacji. Too ma być prywatnym blogiem, na którym Sergey będzie opisywał swoje prywatne życie.
Ciekawe czy to tylko chwilowy kaprys miliardera czy też będzie to regularnie aktualizowany blog?
Popularity: unranked [?]
Jeśli nie odwiedzasz regularnie Antyweb.pl (co jest oczywiście dużym błędem :) ), to specjalnie dla ciebie publikuję co miesiąc listę najciekawszych wpisów z ostatniego miesiąca.
Oto co ciekawego mogłeś przegapić w sierpniu 2008:
Popularity: unranked [?]
Gorąco zachęcam do przeczytania porad od Jasona Calacanisa (CEO Mahalo, wcześniej Weblogs itd), na temat PR-u i sposobu na zdobycie rozgłosu dla swojego biznesu i przedsięwzięcia. Jedną z pierwszych rad Calacanisa jest “Fire Your PR Company” - czyli zamiast zatrudniać drogą firmę od PR, zajmij się tym osobiście.
W dalszej części znajdziemy 10 porad praktyka na temat tego jak się komunikować, z kim, jakimi metodami, co robił jako CEO początkujące firmy itp. Wprawdzie nie wszystko da się wykorzystać w naszych realiach - jednak uważam, że wiele z tych informacji może się przydać właścicielom świeżych startupów.
Popularity: unranked [?]
