Paweł Wimmer - blog towarzyszący kursowi języka HTML w Helionie. Założony 10 czerwca 2006.


Wyszukiwarka software'u



darmowe liczniki - od 17.02.2008
Add to Google - zaabonuj RSS
Blog > Komentarze do wpisu
Z lektur: Krótka historia prawie wszystkiego

Po dwóch latach od polskiego wydania dotarłem wreszcie do pasjonującej książki Billa Brysona pod autoironicznym nieco tytułem Krótka historia prawie wszystkiego opublikowanej przez wydawnictwo Zysk i S-ka. Anglojęzyczne wydanie osiągnęło ponoć kilka milionów sprzedanych egzemplarzy, czemu trudno się dziwić, bo książka jest napisana naprawdę zajmująco.

Przebiłem się na razie przez 1/5 tego 500-stronicowego dziełka, ale już teraz zachęcam wszystkich, których interesuje to, skąd się właściwie wzięliśmy i jaka jest nasza pozycja we wszechświecie, jak rozwijaliśmy wiedzę o sobie samych. Już wirtuozersko napisany wstęp zachęca do dalszej lektury, a potem jest tylko ciekawiej. Autor porusza się dość swobodnie po historii nauk przyrodniczych, oddając hołd wybitnym uczonym, zwłaszcza rewolucji w przyrodoznawstwie, jaka zaszła w 17. i 18. wieku, dzięki której zrzuciliśmy skorupę bogobojnej ignorancji i rozpoczęliśmy rozwój nauki, techniki i przemysłu. Przytacza też mnóstwo arcyciekawych anegdot i ciekawostek.

To lektura obowiązkowa inteligenta, nawet tego o humanistycznych zainteresowaniach. Na lato jak znalazł.

poniedziałek, 30 czerwca 2008, prwimmer

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:
Komentarze
2008/06/30 02:17:23
Zwłaszcza o humanistycznych zainteresowaniach. :)
Nie ma nic gorszego niż jednostronny rozwój mózgu. No, może poza koncertem Shazzy 20 metrów od okna :(
-
2008/06/30 08:21:15
Nie pozostaje nic innego, jak podpisać się obiema rękami. Przesłuchałem z zapartym tchem (większość książek "czytam" od jakiegoś czasu w aucie słuchając audiobooki)
-
2008/06/30 16:58:41
Zachęciłeś mnie tą notką - dziś pochodziłem po księgarniach w poznaniu i nabyłem egzemplarz :-)
-
2008/06/30 17:29:07
@Leszek - raczej nie pożałujesz :-)
-
Gość: Sly, 193.239.126.100
2008/06/30 21:16:58
Niezmiennie bawi mnie istnienie książek o tytułach w stylu "Krótki wstęp...", "Zarys..." , "Wprowadzenie do..." o objętości tysiąca stron i masie porządnej cegłówki. Najgorsze w tym jest to, że w dzisiejszych czasach tak właśnie muszą wyglądać wstępy do nawet bardzo wąskich dziedzin. I śmiać się można i płakać (szczególnie studenci farmacji z ich słynną Biochemią Harpera).
-
2008/06/30 22:19:27
Wydawca powinien odpalić Ci dolę. Ja również zamówiłem tę książkę. Ale znając realia, będzie dobrze jeśli dojdzie przed weekendem.
-
2008/07/01 04:10:24
Wydawca odpracował swoje dobrym tytułem :-)
-
Gość: brum, ip-94-42-18-202.multimo.gtsenergis.pl
2008/07/05 19:40:04
Rok temu kupilem, zreszta za sprawa notki w, bodajze, CD Action ;) i czytalem podczas urlopu.
Rewelacyjna ksiazka, napisana swietnym jezykiem niepozbawionym sporej dozy humoru. Jak ktos sie interesuje swiatem - bardzo warto przeczytac.
-
2008/08/07 19:00:46
Hej, poleciłbyś coś równie ciekawego w tej tematyce? Ogólnie autor "Krótkiej historii.." odsyła do sporej ilości tytułów, z czego jednak duża część to najprawdopodobniej mocno naukowe, sztywne książki - a wolałbym tak na ślepo ich nie wybierać ;-)
Pisz swój dziennik w Internecie