|
Blog > Komentarze do wpisu
ucieczka.w.mieście
ostatnio nie ma czasu na ucieczkę z miasta. tak szybko, tak wiele się zmienia. trzeba sobie jednak jakoś radzić...
uciekam na balkon. do swojej lawendy i trawy, której zrobiło się już za dużo. jest wieczór, Titek zasnął, chmury powoli płyną po ciemniejącym niebie, a mnie dziwnie uspokajają osiedlowe hałasy. i jakoś przestało mi tak bardzo przeszkadzać, że wkoło tylko bloki. nawet polubiłam błyszczące w zachodzącym słońcu tłumy kominów... ![]() niedziela, 29 czerwca 2008, a.dan.ti
TrackBack
Komentarze
ela.d
2008/06/30 09:53:57
A bo rzeczywiście ładnie Ci te kominy błyszczą, a bluszcz bluszczy ;-)))
2008/06/30 11:23:27
bluszcz się wyjątkowo dobrze tam czuje, jeszcze myślę o winorośli -żeby mi zasłoniła te balkonowe instalacje...
2008/06/30 12:55:22
Tylko chyba bluszcz i winorośl różne mają potrzeby, bluszcz do cienia, a winorośl na słońce ciągnie, co? Chyba że masz balkon dwustronno-światowy!
2008/06/30 13:45:16
mam sporo słońca i trochę cienia, także bluszczowi się dziwię, że mu tak dobrze ;-)
2008/06/30 14:56:01
No to w przyszłym roku zaproś na beaujolais nouveau z tej winorośli! ;-)
2008/07/01 08:06:14
Śliczne zdjęcie - brawo! Ale ja żadnych chmur nie widzę!
|
|