Far Cry 2 - relacja z pokazu w Złotych Tarasach

Obrazek: Pokaz Far Cry 2 w Złotych Tarasach w WarszawieDziś kilka minut po godzinie 11 w jednej z sal Multikina w Złotych Tarasach rozpoczął się pokaz gry Far Cry 2. Nie ukrywam, że od momentu otrzymania zaproszenia na pokaz czekałem z niecierpliwością. Z dwóch powodów. Po pierwsze do jego poprowadzenia zostały zaproszone dwie ważne osoby z Ubisoftu - Louis-Pierre Pharand (producent gry nazywany też LP) oraz Clint Hocking (dyrektor kreatywny). Dzięki temu była realna szansa na to, że pokazane zostanie naprawdę sporo. Po drugie wszyscy wiemy, że Far Cry 2 nie jest robiony przez tą samą ekipę co jedynka. Czy nowej ekipie udało się utrzymać rozmach pierwszej części gry i pokazać, że marka Far Cry rządzi? W rozwinięciu informacji znajdziecie moje wrażenia z prezentacji oraz kilkanaście informacji na temat gry, które w trakcie pokazu przekazali nam producenci. W najbliższym czasie na łamach naszego bloga również Gabor wypowie się na temat nowego Far Cry’a.

Zacznijmy od początku i spróbujmy przenieść się do sali, w której odbywał się pokaz tak jakby to działo się teraz. Siedzę sobie spokojnie w fotelu, a  LP z Clintem rozpoczynają prezentację. Demo ma potrwać 20-30 minut. Skąd taki rozstrzał? Ze względu na podobno wybitnie mądre AI nie jest możliwe przewidzenie jak potoczy się rozgrywka.  Brzmi to nieźle, choć nie ukrywajmy - każdy tak mówi, więc na początku jestem sceptyczny.  Jeszcze tylko muszę wytrzymać trochę czasu (ładowanie poziomu) i… wreszcie - zaczęło się. Witamy w Afryce.

Obrazek: Far Cry 2

Pierwsze minuty rozgrywki są dość klasyczne i na swój sposób… nudne. Ot - jest sobie główny bohater, który musi powstrzymać złego Jackala, który to z kolei ma na sumieniu tysiące ludzkich istnień. Aby wykonać to zadanie w trakcie gry będzie on musiał współpracować z dwoma wzajemnie zwalczającymi się stronami konfliktu, który rozgrywa się w Afryce.  Przy okazji dowiadujemy się, że w trakcie gry będziemy mieli anioła stróża w postaci kompana, który w kryzysowej chwili wpadnie i uratuje nas z opresji. Jednym z celów misji jest wysadzenie rurociągu.

Ruszamy. Pierwsze pozytywne zaskoczenie - trawa i drzewa wyglądają całkiem nieźle. I ruszają się też całkiem nieźle. Generalnie aż miło popatrzeć. Docieramy do rurociągu. Bohater zakrada się za samochód i zakłada ładunek wybuchowy. Na razie nas nie widzieli. Skradamy się za płot i… niestety jednak nas zauważyli. Pada pierwszy strzał, następuje detonacja miny. Zaczyna się zawierucha. Kule latają ze wszystkich stron, a nasz dzielny najemnik rozpoczyna zabijanie kolejnych przeciwników. To, co rzeczywiście rzuca się w oczy to fakt, że przeciwnicy nie prą na nas murem jak banda zombie, a walka z nimi wymaga chowania się za przeszkodami. Ale nie ukrywajmy - to nie znaczy jeszcze, że AI jest wybitne.

Obrazek: Far Cry 2

Oczywiście nie zamierzam Wam tu opisywać całego dema scena po scenie, bo nie sądzę by było to aż tak ciekawe. Skupmy się więc na momentach, które moim zdaniem zdecydowanie warto podkreślić. Wysadziliśmy rurociąg, gra toczy się dalej. Trochę później mamy szansę w praktyce zobaczyć jak to się ma sprawa z kompanem. Główny bohater  pada pod naporem kul i rzeczywiście zjawia się pomoc. Podnosi nas, a my walczymy dalej. Co ciekawe o swojego anioła stróża trzeba dbać. Raz zginie, to więcej go nie zobaczymy. Co jeszcze bardziej ciekawe po chwili również giniemy “my”. I w tym momencie zaczynam wierzyć w to, że to AI rzeczywiście naprawdę jest bardzo zaawansowane. Jeśli ginie osoba, która pracuje w Ubisofcie i ma tą grę obcykaną od deski do deski, to albo jest to ściema, albo coś ją naprawdę zaskoczyło. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

W ściemę nie wierze o tyle, że dzięki tej śmierci pokazano nam zupełnie inną możliwość rozegrania tego poziomu (pierwotnie panowie z Ubi planowali się przenieść do momentu śmierci za pomocą “kodu”). W międzyczasie kilka razy podkreślone zostały dwa elementy - ciekawie pomyślana mapa oraz ogromny obszar rozgrywki. Mapa rzeczywiście jest dość interesująca. Nie tylko wygląda nieźle, ale również w prosty sposób możemy sobie na niej oznaczać cele napotkane w grze, dzięki czemu rozgrywkę można w pewien sposób zaplanować. Jeśli chodzi o wielkość obszaru rozgrywki, to ma on 50 kilometrów kwadratowych. To dało się odczuć również w trakcie prezentacji. Pomiędzy poszczególnymi lokacjami trzeba przemierzyć całkiem spore odległości. Na szczęście do naszej dyspozycji będą nie tylko własne nogi głównego bohatera, ale również pojazdy. Na przykład jeepy (przy okazji - będzie można je naprawić po wypadku), łodzie czy nawet… lotnia.

Obrazek: Far Cry 2

Jednak, to co zrobiło na mnie największe wrażenie, to ogień i model zniszczeń. Kilka razy w trakcie dema panowie z Ubi pokazali nam jak wygląda drewniany domek trafiony z RPG. Hmm… w zasadzie, to jak nie wygląda, bo po trafieniu pociskiem praktycznie rozpada się on na kawałki i to jest rzeczywiście bardzo efektowne. Jednak samo to, że otoczenie można zniszczyć (podobno również w trybie dla wielu graczy), to jeszcze trochę za mało. To, co naprawdę mi się spodobało, to ogień, który po wybuchu takiego domu natychmiast rozprzestrzenił się po wyschniętej trawie znajdującej się w okół niego. Efekt jest ekstra.

Ogniem będzie się można bawić również w inny sposób. Na przykład rzucając koktajle Mołotowa na wysuszone pola trawy.  Sprawdzamy, w którą stronę wieje wiatr (ma to wpływ na to jak będzie rozprzestrzeniał się ogień), a następnie rzucamy kilka ognistych butelek. Wysoka trawa po chwili rzeczywiście zamienia się w płonącą pułapkę.

Obrazek: Far Cry 2

Muszę przyznać, że po trochę za spokojnym początku akcja naprawdę rozkręciła się do czerwoności. Miłym akcentem był też sposób ewakuacji po zniszczeniu drugiego celu. Bohater Złapał lotnię i po prostu przefrunął nad głowami przeciwników, a potem pojawiła się pustynia i tak demo się skończyło. Szkoda, bo tak jak już wspomniałem gra zrobiła się naprawdę gorąca i smakowita. Chętnie poobserwowałbym ją jeszcze przynajmniej kilkanaście minut.

O czym jeszcze warto wspomnieć z zapowiedzi ekipy Ubisoftu? Na pewno o broni. Będzie ich dużo (jeśli dobrze usłyszałem około 30 rodzajów, podzielone na trzy typy). Warto również wspomnieć o takim smaczku jak przechadzające się zwierzęta, które można spłoszyć i zaniepokoić tym strażników (a przynajmniej tak deklarowali panowie z Ubi).

Obrazek: Far Cry 2

To teraz trochę wad i obaw. Po pierwsze pewna rzecz mnie bardzo zdziwiła. W trakcie wymiany strzałów pomiędzy naszym bohaterem, a wrogiem panowie wystrzelali w siebie magazynki, po czym wrogo nastawiony jegomość się schował i zniszczony został dopiero kolejną serią. Trochę to dziwne, bo wcześniej wszyscy przeciwnicy padali po normalnej wymianie strzałów.

Inna rzecz, która mnie niepokoi to fakt, że tytuł jest tworzony nie tylko na PC-ty, ale również na konsolę. Konkretnie zastanawiam się w jaki sposób zostanie zrobione sterowanie. Demo pokazało, że celować należy raczej szybko i sprawnie bez zbędnego ociągania się. O ile w przypadku PC-ta jest to proste do zrobienia (w końcu mamy mysz), to w przypadku konsol i pada przed twórcami stoi dużo bardziej skomplikowane zadanie.

Obrazek: Far Cry 2

To, co muszę też szczerze dodać, to fakt, że jakoś nie było w tym demie nic co by mnie naprawdę powaliło. Model zniszczeń prezentował się rzeczywiście bardzo fajnie, ogień również. Podobnie wiele innych smaczków, które wymieniłem powyżej.  Jednak nie pokazano nic takiego, co z miejsca powaliłoby mnie na kolana.

Z drugiej strony być może taki element wcale nie będzie potrzebny. Niestety nie miałem możliwości zagrania w grę i ocenienia jej z praktycznego punktu widzenia. Jednak z punktu widzenia obserwatora śmiem twierdzić, że Far Cry 2 zapowiada się dobrze, jeśli nie bardzo dobrze. Dobra grafika, kilka ciekawych smaczków, nieźle zapowiadające się AI oraz naprawdę świetnie prezentujące się możliwości demolowania otoczenia i zabawy z ogniem pozwalają wierzyć, że otrzymamy udanego, wciągającego FPS-a, w którego zagramy z przyjemnością. Pozostaje czekać - premiera ma odbyć się jeszcze w tym roku.



Oceń ten wpis jako pierwsza osoba.
REKLAMA

Komentarze (3)

  • Origin Sin 27.06.2008 godz. 23:23

    O jezu, co trochę tekścior pokaźny… :D :-o :P

  • Tony 27.06.2008 godz. 23:39

    No ladnie ladnie czekam na FC2 z niecierpliwoscia

  • Wu 28.06.2008 godz. 9:14

    Liczyłem na jakieś video, a tu…opis :P

    Mam zaproszenie na dzisiejszy pokaz (18:00) :P

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane.
Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com