Britannica w ślady Wikipedii
Chyba pierwszym dowodem, że model o który oparta jest Wikipedia działa i to całkiem dobrze, był słynny raport “Nature”, z którego wynikało, że liczba błędów w sieciowej encyklopedii jest zbliżona do liczby pomyłek w słynnej Encyclopedia Britannica. Teraz sama Britannica upodabnia się do Wikipedii - jak donosi “Wired”, wkrótce internauci (choć nie wszyscy) będą mogli zgłaszać propozycje haseł do umieszczenia w liczącej sobie 240 lat encyklopedii.
Britannica pracuje nad hybrydą “starego” i “nowego” - chce zachować solidną markę najstarszej wydawanej bez przerwy encyklopedii, ale i wykorzystać model zbierania wiedzy przystosowany do epoki internetu. Czym nowy serwis encyklopedii ma różnić się od Wikipedii? Wciąż będzie zamknięty - podobnie jak czytać, pisać Britannicę będą mogli tylko zarejestrowani użytkownicy. Ich twórczość będą później sprawdzać eksperci, których zresztą Britannica chce zachęcać do współpracy na różne sposoby - ma powstać system bliżej niespercyzowanych nagród, a jedna z nich będzie umieszczenie notki na temat aktywnego autora, wraz z wykazem publikacji i opisem aktywności w serwisie encyklopedii. Opisujący nowy projekt na blogu “Wired” Eliot Van Buskirk nazywa więc ten pomysł “połączeniem Wikipedii z Linked In. Aktualnie nowa witryna znajduje się w fazie beta-testów.