Skip to content

i jeszcze o „kontrolowaniu przeszłości…” – emeryci

skoro temat „dokumentu“. nieco… no, stare: ale trafne:

– Dlaczego Kulik poskarżył się do sądu na Poksińskiego? – zastanawiał się kilka lat temu marynarz Mieczysław Albrychowicz, którego Kulik przesłuchiwał pół wieku wcześniej.
– Bo myślał, że Poksiński nie znajdzie już żadnych świadków. Ludzie tak zmaltretowani jak my nie powinni przeżyć.
W czasie rozprawy Kulik rzeczywiście co jakiś czas zrywał się z miejsca, wykrzykując ze zdziwieniem:
– Te dokumenty już powinny być zniszczone!

i nawet nie idzie o Proces Kulika; ale o myślenie.. (mnie nie idzie.)
ICH myślenie.

………………………………………..
no to:
1.

…sąsiadka skarży się na Kulika – ma on ją nachodzić i obserwować, a także pisać listy – niektóre anonimowe – z pogróżkami.

2.

Oskarżeni nie przyznają się do winy; twierdzą, że „wykonywali tylko rozkazy” i że sami byli „ofiarami systemu”

3.
dodajmy może, że major rezerwy Mikołaj Kulik zmarł, zanim go osądzono.
ot, update.
kraj Emerytów.

„Zagłębiając się w sposób myślenia komunistów – pisze – można łatwiej zauważać przejawy totalitaryzmu w innych systemach, które w przyszłości mogą okazać się równie groźne jak komunizm”.

Piotr Lipiński
Towarzysze Niejasnego
wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2003
………………………………..
ale kogo to dziś obchodzi; gdy mamy Wolność, prawda?
i hipermarkety.
i pracę.
(= w Korporacji.)
i Kredyt.
i Szefa…

{ 6 } Comments

  1. jah | May, 8, 2008 at 9:12 | Permalink

    umiejętnie szkolić w sceptycyzmie, w dystansie do ideologii, a jednocześnie nie pozbawiać ludzi ufności do siebie…. to nie lada sztuka. Wymaga specjalnej pedagogiki podejrzyliwości wobec totalitarnych pokus i pedagogiki współpracy…

  2. makowski | May, 8, 2008 at 9:37 | Permalink

    >> Jah
    a Pan to jakoś tak zawsze ładnie podsumuje ;-)
    (ja wiem: mnie [= jeszcze] nie wychodzi; ale sie staram ;-)

  3. jah | May, 8, 2008 at 22:13 | Permalink

    eeee…. takie tam wypociny na kacu… w pracy…. przy służbowym kompie… ufny, że na mnie nie doniosą ;)

  4. b_hunter | May, 9, 2008 at 1:47 | Permalink

    My nie mamy szefa, a byśmy chcieli zeby ktuś nam gotował.

  5. PAK | May, 9, 2008 at 8:26 | Permalink

    I wymaga pewnego poczucia własnej wartości i mocy. Co piszę widząc problemy naszej nauki od środka…

  6. makowski | May, 9, 2008 at 9:59 | Permalink

    od Środka to wiele (wszystko?) wygląda inaczej…
    (np. Człowiek.)
    a co do:

    poczucia własnej wartości…

    tak, tu chyba jest Totalitaryzm pogrzebany; w zabieraniu go; tak gdzieś od początku rozwoju Miast; jednak.
    a bo jak ktoś coś sieje (i nawet czasem zbiera)
    – to może jest i (= czasem) Psychol; ale dumny.
    a taki w Mieście?
    na Pensji?
    co robi; a nie widzi Efektów…
    (innych niż gotowane…)

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *